Dialog

Praca w szkole daje mi wielką satysfakcję, absorbuje mój czas i angażuje mnie całą. To przyjemność, pasja i ciągłe wyzwanie. Kiedy myślę o codziennych problemach to nigdy w kategorii klęski i porażki. Każde doświadczenie z nauczycielami, rodzicami i uczniami uczy jak sprostać wymaganiom dzisiejszej edukacji i nie odejść zbyt daleko od tego co ważne. Rozwiązaniem zawsze jest dialog. To trudna sztuka słuchania drugiej osoby, którą zwykle targają silne emocje. Sztuka takiego pokierowania rozmową, aby partner poczuł się komfortowo i zaczął wyrażać swoje zdanie na dany temat. Niedawno, na spotkaniu ze znajomymi, usłyszałam, że w dzisiejszych czasach nawet w rozmowie z dzieckiem należy stosować teorie wywierania wpływu na ludzi. Wiele osób jest pod takim wrażeniem nowoczesnych metod prowadzenia negocjacji i komunikacji międzyludzkiej, że przyjmuje jako jedyny sposób radzenia sobie w życiu. Myślę, że warto wiedzieć, ale zachować zdrowy dystans. Prawdziwa rozmowa toczy się własnym torem, ma być przekazem informacji o indywidualnym postrzeganiu świata. Każdy rozmówca ma ustalone granice, których przekroczenie zrywa nić porozumienia i powoduje konflikt. To takie balansowanie na linie. Kroczymy pewniej nie za pierwszym razem, ale za dziesiątym nabieramy zaufania, poznajemy otoczenie i przekonujemy siebie nawzajem, że mamy wspólny cel. Charakter mojej pracy sprawia, że prowadzę wiele rozmów codziennie. Bywają trudne i bardzo absorbujące. Przekonanie, że mam rację w danej sprawie to jedynie punkt wyjścia. Upór, atak czy żelazna konsekwencja w przypadku sporu nic nie dają. Staram się zakładać, że osoba, z którą rozmawiam pragnie tego samego co ja, tylko w inny sposób. Szukam wariantów rozwiązania i dobrych propozycji. Czasami bywa tak, że mój partner zaczyna dialog ze mną od pretensji a wysłuchany sam koryguje wcześniejsze wypowiedzi. Lubię ludzi i akceptuję ich takimi jacy są. Jeśli dojdziemy do wspólnego wniosku to dobrze, jeśli nie to potrzebny będzie czas na przemyślenia. „Oswajać – znaczy stwarzać więzy”, lepiej wiązać nici zaufania niż je zrywać.

Joanna Dubielecka

Wpis “Dialog” skomentowano 3 razy

  1. Marcin pisze:

    Bogu niech będą dzięki za Panią. 🙂

  2. Edyta Lis-Tarczyńska pisze:

    Dobrze mi się czyta, że ktoś lubi ludzi i akceptuje ich takimi jakimi są. Tymbardziej jeśli wiem, że to nie są puste słowa, bo jest to osoba, z której emanuje pogoda ducha. I super jest to, że pisze to nauczyciel, który kocha swoją pracę i jest do niej stworzony. Niestety niewiele znam takich osób w tym zawodzie. Conajwyżej połowę. A przecież właściwy człowiek na właściwym miejscu to już 90% sukcesu.

  3. Yvonne154 pisze:

    Chcialabym , aby bylo wiecej takich nauczycieli jak Pani, pozdrawiam!

Dodaj komentarz