Szkolni kapusie c.d.

Po protestach rodziców Pan Dyrektor wprowadził drobną modyfikację: dyżurni stawiają tylko plusy. Widzicie jakąś zmianę? Ja – żadnej. Ten kto nie ma plusa, to tak jakby miał minusa. Taki sprytny kamuflaż…

Tymczasem poprosiłam o komentarz prawdziwego psychologa. Mówi on, że u dzieci dopiero kształtuje się poczucie moralności, sprawiedliwości, co wolno, a czego nie. Poza tym kierują się emocjami (z resztą dorośli często też – mój przypis). Dyżurnym daje się do ręki narzędzie sprawowania władzy: lubię cię, to dostaniesz plusa, a jak nie to… Wprowadzony projekt może zaowocować tworzeniem się „grup korupcyjnych” szantażujących inne dzieci. Jednym słowem, szkoła zamiast scalać i budować społeczność, będzie terenem rywalizacji, zrywania więzi, wrogości, agresji, szczucia , skarżenia, poniżania…

To dorośli są odpowiedzialni za spokój i porządek na przerwach. Nie można tego obowiązku zrzucać na dzieci.

A może by tak podpowiedzieć nauczycielom, co mogliby robić, żeby dzieci podczas przerw nie rozrabiały?

Luiza Bendyk

Wpis “Szkolni kapusie c.d.” skomentowano 3 razy

  1. Anna Kalejta pisze:

    Witam,
    Dyrektorowi chyba jednak zalezy na takim, a nie innym modelu człowieka stąd jego upór w działaniu…

    ….a dzieci cóż….i tak będą rozrabiać, to leży niejako w ich naturze :]

  2. Krzysztof pisze:

    Bo teraz szkoła uczy życia 😛 jak tu się odnaleźć między PiS a PO bez „wrogości, agresji, szczucia , skarżenia, poniżania?” ? :>

  3. kinga pisze:

    moim zdaniem powinni dac jakis rygor w szkolach:!!!!! za duzo pozwalaja w szkolach!!!!

Dodaj komentarz