Nawroty

Bulwersuje mnie, kiedy nauczyciele po warsztatach w „Szkole dla Rodziców i Wychowawców” wracają do starych nawyków powtarzając „Przecież uczeń musi być ukarany”, „Inni nie mogą mysleć, że jest bezkarny”, „Musi dostać jakąś karę”. Na warsztatach doświadczają na sobie tego, że kara rani, często jest odwetem, wzbudza uczucia żalu, złości, poniżenia, które wcale nie zachęcają do zmiany zachowania na lepsze. A kiedy stykają się z sytuacją, żę pochwały opisowe, wyrażanie swoich uczuć, towarzyszenie w naprawianiu wyrządzonej krzywdy, wrażliwość na to co przeżywa uczeń nie przynoszą natychmiastowych rezultatów, w swojej bezradności koniecznie chcą uderzyć w ucznia karą: przeniesieniem do innej klasy lub szkoły, zakazem uczestniczenia w wycieczkach, dyskotekach i wszelkiej aktywności pozaszkolnej. Kiedy podpowiadam nauczycielom jak można wpłynąć na zachowanie ucznia korygująco, mówię im, że po chwilowej poprawie może nastąpić nawrót złego postępowania. Wtedy jest bardzo ważne, żeby konsekwentnie trzymać się metod opartych z jednej strony na zrozumieniu, z drugiej na stanowczości. Uczniowie powinni zobaczyć, że nauczyciel umie wyznaczyć jasne granice i jest gotowy ich bronić, ale potrafi też okazać zrozumienie dla uczuć dzieci. „Jest mi przykro, kiedy wyśmiewacie się z tego co do was mówię. Jeśli to co mówię denerwuje was, powiedzcie mi o tym. Wysłucham tego, a potem wspólnie zastanowimy się co z tym zrobić”.

Uczniowie potrzebują wsparcia w silnych, ciepłych i przewidywalnych nauczycielach. I tu mnie oświeciło, że nauczyciele z kolei potrzebują oparcia w cierpliwych psychologach, którzy rozumieją, że nauczycielom też może zdarzyć się „wpadka’ i powrót do starych schematów zachowań. Powinnam wtedy powiedzieć tak: „Wygląda na to, że jest pani sfrustrowana tym, że zrozumienie okazane D. nie przynosi szybkich efektów. To rzeczywiście może być wyczerpujące, kiedy pani od kilku miesięcy daje mu uwagę, wyszukuje wszystkie sytuacje, w których opanował się, a jemu wciąż jeszcze zdarzają się obraźliwe odzywki”. Wierzę, że zrozumiana nauczycielka odda to zrozumienie swoim uczniom. Ja też muszę zadbać o to, żeby poszukać wsparcia, kiedy irytuje mnie zachowanie nauczycieli. Całe szczęście, że mam możliwość superwizji swojej pracy, czyli otwarcia oczu na to jak wykonywać ją z większym pożytkiem dla innych.

Jolanta Basistowa

Wpis “Nawroty” skomentowano 3 razy

  1. tss pisze:

    „Samorealizacja nie zmierza wyłącznie ani nawet głównie do rozwijania specyficznych zdolności indywidualnych. Jądrem tego procesu jest ogólny rozwój potencjalnych sił ludzkiej istoty. Obejmuje on zatem przede wszystkim rozwijanie w jednostce zdolności do dobrego współżycia z innymi ludźmi.”

    Z Karen Horney.

  2. tss pisze:

    Gospodarz „Belferblogu” był łaskaw zapodać:

    Groza dozwolona

    2007/12/16, Niedziela

    Dobra szkoła może straszyć do woli, byleby przygotowywała do zdania matury na najwyższym poziomie. A skoro ma być strasznie, to muszą być upiory, czyli napędzający największego stracha nauczyciele. Kto chce dotrzeć do komnaty pełnej skarbów, musi się nieźle namęczyć. Wysoki wynik z egzaminu przyciąga i przeraża, więc im bliżej do matury, tym robi się straszniej. Upiory coraz bardziej upiorne, a amatorzy skarbów coraz bardziej podnieceni (mieszanką własnego strachu i pragnienia). Niestety, oprócz zdobywców, będą też uczniowie przeklęci, czyli ci, którzy zwycięstwa w tej walce nie odniosą, z żadnym skarbem do domu nie powrócą, najwyżej z jakimś ochłapem, np. wynikiem na poziomie minimum.

    Przed nami święta. Dlatego upiory i ich ofiary mają chwile odpoczynku. Tuż przed świętami nawet szatan traci moc, więc i budzący przerażenie nauczyciele robią się jacyś mniej straszni. Wszyscy wspólnie kolędy śpiewają. Cudowna anomalia. Upiór i jego ofiary wspólnie śpiewają ku chwale Bożej. Niesamowita jest moc Bożego Narodzenia.

    Ale nie dajmy się nabrać. Po świętach groza wróci z większą mocą. W szkołach zacznie się czas wystawiania ocen. Może ktoś odniesie wtedy jakieś obrażenia, ale też będą tacy śmiałkowie, którzy odnajdą właściwy klucz do komnaty pełnej skarbów – sukcesu na maturze. Idealna szkoła to taka, która daje siłę, budzi szacunek, przeraża, przyciąga tajemnicą, grozą i nadzieją na sukces. Wszystkie chwyty dozwolone, byleby matura była na najwyższym poziomie. Po świętach nadejdzie czas, aby zacząć tańczyć nasz ostatni taniec, kochani maturzyści. A po latach będziecie opowiadać te wszystkie straszne historie. A im więcej w szkole było grozy, tym później będzie ciekawiej.

  3. mama pisze:

    ciąg dalszy…
    „Uczniowie potrzebują wsparcia w … nauczycielach. … nauczyciele … w … psychologach” ,
    psychologowie w swoich mentorach, ci też, itd (nie zapominając oczywiście o rodzicach). Wszyscy powinni się starać, bo każdy człowiek ma swoje dobre i słabsze momenty i predyspozycje.

Dodaj komentarz