Archiwum kategorii 'szkoła'

Wieprz

17 Grudzień 2007, poniedziałek

Jak rozmawiać z uczniami, którzy wyśmiewają się z kolegi? Robią z niego kozła ofiarnego? Nazywają wieprzem? Po „Szkole dla rodziców i wychowawców” wiem, że można powiedzieć o tym, co czuję, coś w stylu „Nie podoba mi się, że jedni chłopcy przezywają innego, to musi być przykre”, albo „Jeśli macie sobie coś do powiedzenia, zróbcie to […]

Nawroty

14 Grudzień 2007, piątek

Bulwersuje mnie, kiedy nauczyciele po warsztatach w „Szkole dla Rodziców i Wychowawców” wracają do starych nawyków powtarzając „Przecież uczeń musi być ukarany”, „Inni nie mogą mysleć, że jest bezkarny”, „Musi dostać jakąś karę”. Na warsztatach doświadczają na sobie tego, że kara rani, często jest odwetem, wzbudza uczucia żalu, złości, poniżenia, które wcale nie zachęcają do […]

Zaufanie

18 Listopad 2007, niedziela

Po kilku latach pracy w mojej szkole po raz kolejny przekonuję się, że kluczową sprawą jest budowanie zaufania. Tylko dzięki niemu trudne sprawy mogą powolutku posuwać się do przodu. Kiedy u dziecka objawia się nagle poważne zaburzenie psychiczne, przestraszeni i zdezorientowani są przede wszystkim rodzice, za chwilę niepokój dopada nauczycieli i dzieci w klasie. Widać, […]

Dobra wiadomość

06 Listopad 2007, wtorek

Mam dobrą wiadomość! Wkrótce do kilkudziesięciu gimnazjów w całej Polsce trafi program Golden Five, który ma pomóc nauczycielom bezpiecznie przeprowadzać uczniów przez „próg edukacyjny” pomiędzy szkołą podstawową a gimnazjum. Program operuje bardzo prostymi środkami i koncentruje się na polepszeniu klimatu w klasie, ociepleniu relacji pomiędzy nauczycielami a uczniami, zrozumiałym i przyjaznym komunikowaniu się z klasą, […]

Ave Dyrektor!

05 Listopad 2007, poniedziałek

Nie będzie szkolnych kapusiów! Dyrektor i jego Rada Pedagogiczna nie wytrzymali nacisku oświeconych rodziców i znieśli obowiązek oceniania zachowania kolegów i koleżanek na przerwie. Niektórzy nauczyciele się cieszą, inni żałują. Bo drzwi do łazienki już nie trzaskały, jak kiedyś i dzieci nie biegały jak szalone po korytarzach… Drzwi i szkolne korytarze znów znalazły się w […]

Rodzice w szkole

04 Listopad 2007, niedziela

Dużo ostatnio mówi się o współpracy szkoły z rodzicami. Zachowane są nawet pewne jej pozory. Nauczyciele nie odmawiają rozmów z rodzicami, rodzice swoje obawy kierują do nauczycieli. Jednak kiedy posłucha się każdej grupy z osobna, to okazuje się, że tej współpracy tak naprawdę nie ma. Obie grupy nastawione są do siebie dość krytycznie, żeby nie […]

Szkolni kapusie c.d.

25 Październik 2007, czwartek

Po protestach rodziców Pan Dyrektor wprowadził drobną modyfikację: dyżurni stawiają tylko plusy. Widzicie jakąś zmianę? Ja – żadnej. Ten kto nie ma plusa, to tak jakby miał minusa. Taki sprytny kamuflaż… Tymczasem poprosiłam o komentarz prawdziwego psychologa. Mówi on, że u dzieci dopiero kształtuje się poczucie moralności, sprawiedliwości, co wolno, a czego nie. Poza tym […]

Szkolni kapusie

17 Październik 2007, środa

Dyrektor pewnej szkoły podstawowej, w ramach realizacji programu wychowawczego szkoły, wymyślił rzecz godną samego eksministra Romana Giertycha. Do nowych zadań dyżurnych należy kontrolowanie zachowania ich kolegów podczas przerw. Dyżurny dysponuje listą uczniów swojej klasy, na której plusem lub minusem odnotowuje poczynania kolegów i koleżanek. Pomysł szokujący, równie szokująca jest zgoda Rady Pedagogicznej na jego realizację, […]

Szukanie winnego

16 Październik 2007, wtorek

Na ostatnich zajęciach Szkoły dla Rodziców pewna nauczycielka podała przykład sytuacji z uczniami VI klasy, w której brała udział i nie była zadowolona zarówno ze sposobu, w jaki sama się zachowała, jak i z rezultatów swoich poczynań. Otóż po przyjściu do klasy zastała taką sytuację: dwa kwiaty wraz z doniczkami, które stały na parapecie zniknęły. […]

Szkolna choroba

02 Październik 2007, wtorek

Moje najmłodsze dziecko, dziesięciolatek, zachorowało na szkołę. I to wcale nie na początku czwartej klasy, ale pod koniec trzeciej. Bóle głowy, brzucha, biegunka, czasami nawet stan podgorączkowy. Początkowo braliśmy te objawy za przeziębienie i zostawialiśmy dziecko w domu. Z czasem jednak zorientowaliśmy się, że przyczyną choroby jest po prostu szkoła. Skoro tak próbowaliśmy doszukać się […]